hafty nie tylko do szuflady...
Zakładki:
Moja strona na multi
SAL
Szablon
Sztuknięte
Tu ślęczę cały czas
Tu tracę kasę
Tu zaglądam czasami
U nich bywam często
Zaczynam poznawać
Enhanced with Snapshots
RSS
sobota, 30 maja 2009

że nie będzie rosnąc bo mam za ciemne mieszkanie (niestety okna mam głównie od północy i zachodu) dlatego postawiłam ją w sypialni bo jeśli nie będzie ładnie rosnąc nikt nie będzie jej widział. Mówili,że nie ma prawa zakwitnąc bo za ciemno. A tu proszę nie tylko rośnie jak szalona ale właśnie kilka dni temu zakwitła i widac już kolejne zawiązki.Na razie kwitną dwa ale mam nadzieję,że będzie ich więcej.

Jest piękna,moja hoja:)))

11:03, jagnieszkak
Link Komentarze (8) »
niedziela, 24 maja 2009

jeszcze nie pisałam o takiej godzinie ale byliśmy dziś na rodzinnej uroczystości i dzień minął błyskawicznie.Pokazuję stan porcelanki i od razu uprzedzam-o ironio:) nie skończyłam.

I jakoś nie mam wyrzutów sumienia choc w tym tygodniu nawet nie trzymałam igły w ręce,dopiero dziś wieczorem zaczęłam dłubac kontury. Nie wiem co przyniesie kolejny tydzień ale mam nadzieję skończyc bo mam inne plany,kończę kolejną tacę decu i marzę już o innych haftach.

22:28, jagnieszkak
Link Komentarze (5) »
niedziela, 17 maja 2009

mam absolutną pewnośc,że jedynie ja nie wywiązałam się z zadania;) ponieważ pozostałam na placu boju sama i nijak nie potrafię tego wytłumaczyc ale nie skończyłam swojej porcelanki:)

żeby było śmieszniej zabrakło mi muliny 415:) jednak jako, że jest niedziela pokazuję swoją pracę.

16:35, jagnieszkak
Link Komentarze (8) »
sobota, 16 maja 2009

candy u Neruli

Host unlimited photos at slide.com for FREE!

niezwykle smakowite:)

15:51, jagnieszkak
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 maja 2009

                                                               

Nigdy tego nie robiłam ale chcę polecic Wam książkę ,którą właśnie wczoraj wieczorem skończyłam.

"Najmłodsza córka Mackenziego Allena Phillipsa Missy została porwana podczas rodzinnych wakacji. W opuszczonej chacie, ukrytej na pustkowiach Oregonu,  znaleziono ślady wskazujące na to, że została brutalnie zamordowana, ale ciała dziewczynki nie odnaleziono. Cztery lata później pogrążony w Wielkim Smutku Mack dostaje tajemniczy list, najwyraźniej od Boga, a w nim zaproszenie do tej właśnie chaty na weekend. Wbrew rozsądkowi Mack przybywa do chaty w zimowe popołudnie i wkracza do swojego najmroczniejszego koszmaru. Jednakże to, co tam znajduje, na zawsze odmienia jego życie."

W czasach, gdy religia staje się coraz mniej istotna, „Chata” zmaga się z ponadczasowym pytaniem: „Gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym niewysłowionego bólu?”. Odpowiedzi, które dostanie Mack, zadziwią Was, i być może odmienią tak  jak jego. W otoczce twórczej błyskotliwości „Chata” jest głęboka duchowo, teologicznie oświecająca i ma moc wpływania na życie.Będziecie chcieli,żeby wszyscy przeczytali tę książkę!

To tyle cytatów ( za Nową Prozą) na jej temat,jestem pod wrażeniem jak wiele jest w niej rzeczy ,które postrzegam tak samo jak autor:)I na koniec coś co rónież mnie porusza a jest zawarte w tej książce:  

" Ziemia jest pełna nieba, 

A każdy zwykły krzew płonie Bogiem, 

 Ale tylko ci,którzy widzą, zdejmują sandały;

Reszta siada i zrywa jagody".  

                                                                          Elizabeth Barrett Browning

,

  
 
16:44, jagnieszkak
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2