hafty nie tylko do szuflady...
Zakładki:
Moja strona na multi
SAL
Szablon
Sztuknięte
Tu ślęczę cały czas
Tu tracę kasę
Tu zaglądam czasami
U nich bywam często
Zaczynam poznawać
Enhanced with Snapshots
RSS
środa, 28 kwietnia 2010

nie wierzę:) skończyłam mój sampler!!!

Zaczęłam go baaaardzo dawno temu tzn. w lutym zeszłego roku i jakoś poszło. Do pewnego momentu w sierpniu, kiedy to zaczął kurzyc się na krośnie. Wznowienie nastąpiło w lutym tego roku i jakoś się tam kulał , nawet zdążyłam połamac krosno:( ale ostatnio się zawzięłam i odłożyłam inne rzeczy (bo mam za dużo  zaczętych robótek) i właśnie dziś nastąpił ten dzień kiedy postawiłam ostatni krzyżyk. Chwalę się więc tak zwaną świeżynką:))) bo tylko wypraną i nie wyprasowaną,po prostu nie mogłam się doczekac kiedy go Wam pokażę:)))

19:30, jagnieszkak
Link Komentarze (19) »
czwartek, 22 kwietnia 2010

w pierś i przyznaję się,że znowu popełniłam nowe zakupy:

jest tego oczywiście więcej:) jeans to 9 motków na letnią bluzeczkę,kolor jest jak zwykle inny to taka delikatna oliwka. A aida 20 seledynowa i morska (po dwa motki) na serwetki.

Drugim powodem dla bicia się w pierś są zaległe robótki,na tamborku zalega sampler

i RR nadmorski leży i kwiczy,bo nie mam na niego czasu,ale za to na ogródku poszalałam i trochę nowych roślin posadziłam(z mężem) i trochę popieliłam i trawę dzieciska mi skosiły i tu nie mam zaległości.

Jednak niechciej wciąż mnie trzyma i nie puszcza i nie mam na nic ochoty,robię bo inaczej nie umiem ale nie cieszy mnie to wcale. Pozdrawiam znad potoku Besor.

czwartek, 15 kwietnia 2010

moją bezdenną:) szafę znalazłam motki,o których całkowicie zapomniałam. Mam teraz problem do rozwiązania co z nich zrobic ? i tu liczę na Waszą pomoc bo ja za mało się na tym znam np.z tej z bąbelkami,może mi podpowiecie do czego się nadaje (mam jej dosyc sporo 6 ciemnych i 8 jasnej).

I mam jeszcze taką bawełnę też 8 szt. kolor zupełnie nie mój:( jest taka jakby z połyskliwymi nitkami.

co myślicie warto myślec nad nimi,czy odpuścic bo są nic nie warte?

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

totalną niechęc do wszelkich robótek:( jakoś nic mi się nie chce może to ta pogoda,raz ciepło to znów deszcz lub wiatr? Dzisiaj tak mnie przewiało na spacerze z psem,że głowa mi pęka i jak pomyślę,że powinnam wysadzic krzewy borówki to przeraża mnie sama myśl. To moje kiepskie samopoczucie nie sprawia jednak ,że nic nie robię bo ciągle coś dłubię: skończyłam kolejny stanik:) robię kolejny komplet decu ,marudzę z serwetą a druty czekają na powrót mojej mamy bo nijak nie mogę poradzic sobie z warkoczami ale się nie poddam:))))

kanwa Basi:)

czy Wy widzicie jakąś różnicę?bo mam wrażenie,że stoję w miejscu a tą serwetką:(

15:14, jagnieszkak
Link Komentarze (2) »
sobota, 10 kwietnia 2010

 

 

14:56, jagnieszkak
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2