hafty nie tylko do szuflady...
Zakładki:
Moja strona na multi
SAL
Szablon
Sztuknięte
Tu ślęczę cały czas
Tu tracę kasę
Tu zaglądam czasami
U nich bywam często
Zaczynam poznawać
Enhanced with Snapshots
RSS
poniedziałek, 29 marca 2010

spore problemy,żeby opanowac swoje robótki i jak to mówi mój syn muszę się ogarnąc:) a pomocne przy ogarnianiu się jest zachęta,zatem zachęcam się sama publikując postępy prac.Niestety są niewielkie :( RR stanikowy trochę się ciagnie ,mam dopiero tyle:

ale w zanadrzu mam serwetę i jak zwykle nie obyło się bez prucia,chyba już z sześc razy:(

dobija mnie świadomośc,że jest tego tak mało:(

jednak pocieszenie mogę znaleźc zaglądając do mojej szafy bez dna, w której zagościły w piątek małe kłębuszki , z których mam nadzieję wydziergac coś dla siebie

A zapomniałabym słoneczniki zostały dostarczone i nawet się spodobały:) i to by było na tyle jeśli chodzi o zachęcanie,mam nadzieję,że więcej zachęty doznam od Was:)))

 

niedziela, 28 marca 2010

niesponsorowana:)

moja najmłodsza siostra założyła bloga,o : tu , bardzo ale to bardzo uzdolniona manualnie młoda osoba:)

na razie masosolnie ale mam nadzieję,że pokaże co potrafi!!!

edit: zdjęcie gwizdnięte z jej bloga oczywiście

19:49, jagnieszkak
Link Komentarze (2) »
piątek, 26 marca 2010

zwanym międzyczasie czyli zanim zacznę dłubac sweterek (kupiłam włóczkę:) bawiłam się decu,oj dawno nie miałam z nim do czynienia i niestety przecudnej urody herbaciarka dla siostry poległa jako pierwsza. Niestety mój ból:( uczono mnie,że na sottila nie kładzie się lakieru akrylowego więc ja posłusznie kupiłam specjalny syntetyczny do decu firmy to-do i zżółkł jak cholera znaczy żółtaczka. Siostra musi poczekac do kolejnego przyjazdu czyli do końcówki sierpnia.

Jednak idąc za ciosem zrobiłam komplet :tacę i herbaciarkę dla koleżanki. oto one:

W tej pracy niestety nie obyło się bez wszechobecnych "farfocli" i co ja mam z tym zrobic?

I na koniec na osłodę zdjęcie krokusika z mojego ogródka,by Kasia:)

 

środa, 24 marca 2010

przyszły dziś w południe:))) nie mogłam się oprzec bo szał drutowy mnie ogarnął i kupiłam je w Dziewiarce. Niestety nic nie zaczęłam bo brakuje wełny na mój pomysł ,może będzie w sklepie ok.5-go kwietnia,więc czekam cierpliwie a właściwie niecierpliwie i zaczęłam serwetkę na szydełku.

Serwetka powstaje z bawełny Adriafilu,super się dzierga bo jest miękka i lekko elastyczna,milutka.

Pogoda u nas piękna więc poszłam na ogród poszukac jakichś kwiatków na ogródku. Były i owszem i córcia moja zrobiła masę pięknych zdjęc więc byc może pokażę je kilka razy a dziś krokusy mojej sąsiadki Agi-przepiękne:)

niedziela, 21 marca 2010

jeszcze nie było:) czyli ciuch z wkładką:)))

Trochę mnie to przeraża ponieważ nie chciałam 'ujawniac' swojego oblicza a tu musiałabym się pokazac. Niespecjalnie wychodzę na zdjęciach i nie lubię się na nich. Poza tym nie potrafię sobie poradzic z ułożeniem tego szala by wyglądał dobrze na zdjęciu,tzn ,żeby było widac prawdziwe kolory jak i szczegóły. Zdjęcia robiła moja najmłodsza siostra dziś po południu (byłam u mamy) a pogoda nas nie rozpieszczała więc nie wiem czy te kolory są dobre. No cóż raz kozie śmierc.

Zatem proszę o wyrozumiałośc i 'łagodne' komentarze:)))

 
1 , 2