hafty nie tylko do szuflady...
Zakładki:
Moja strona na multi
SAL
Szablon
Sztuknięte
Tu ślęczę cały czas
Tu tracę kasę
Tu zaglądam czasami
U nich bywam często
Zaczynam poznawać
Enhanced with Snapshots
RSS
czwartek, 28 lutego 2008

Nie wiem czy wierzycie w CUDA ale ja tak i to w te małe jak i te wielkie oczywiście. Otóż przedwczoraj byłam u mojej mamy,która też haftuje (ogromne ilości) i rozmawiałyśmy o naszych fiołach. Przeglądając gazety typu "cross stitch" zobaczyłam piękne zdjęcie labradora i to czarnego jak moja sunia. I oczywiście wspomniałam mamie,że o takim marzę, i że pewnie schemat do niego był w którymś z poprzednich numerów. Pewnie nieosiągalnych zresztą ale przecież pomarzyć można. I oto staje się CUD,od kilku dni próbowała dobić się do mnie Jachna ,którą znam oczywiście z sieci,niestety nie było mnie przez weekend w domu więc nie miałam dostępu do neta a potem okazało się,że źle wyświetla się mój adres. Jednak pomimo tych perypetii otrzymałam wczoraj :

I co Wy na to?

Ze szczęścia nie mogę wysiedzieć na miejscu:)))

15:55, jagnieszkak
Link Komentarze (4) »
piątek, 22 lutego 2008

 

http://jagnieszkak.posadzdrzewo.pl

08:36, jagnieszkak
Link Komentarze (2) »
piątek, 15 lutego 2008

postępy,żeby nie było ,że się migam.....

co prawda, marnie mi idzie ale dalej do przodu:) Dobijają mnie pół i ćwierć krzyżyki,bo to dla mnie za dużo i takie to to małe(kanwa chyba 16cali) że nawet nie bardzo widzę.

08:43, jagnieszkak
Link Komentarze (2) »
czwartek, 14 lutego 2008
środa, 13 lutego 2008

i to tak,że nie wiem co pisać.W poprzedniej notce wspominałam o swoim samopoczuciu,no to mogę dodać,że to była najgorsza choroba w moim życiu,nigdy chyba nie było tak źle.Cztery dni leżałam plackiem,coś okropnego.A potem ni z gruszki ni z pietruszki pojechałam z meżem do Wisły:) Po drodze byłam u robótkowej koleżanki Gosi,niesamowita kobieta mówię Wam,to co ona wyprawia swoimi łapkami to szok.Co tam hafty,masa solna , szydełko- wszystko ma opanowane do perfekcji,ale najbardziej powaliła mnie jej kolekcja lalek szydełkowych(takie jak ona robi to widziałam raz w życiu na amerykańskiej stronie).Te lale są cudne, ogromne no i marudziłam żeby sobie bloga założyła i pokazała te cuda,więc czekam z niecierpliwością.

W Wiśle byłam w małym muzeum,świetne ale z wrażenia zapomniałam robić zdjęcia,więc nie mam ale pochwalę się serwetką co mi mąż kupił.

A po powrocie to się wzięłam za robótki,machnęłam drugą zakładkę i zaczęłam walczyć z haftem.

A najlepsze czekało mnie dzisiaj-odebrałam prezent nagrodę od Memulki,za udział w zabawie,no i muszę się pochwalić koniecznie,bo nie wytrzymam:)Przyszło to to w takiej kopercie,jak ją zobaczyłam to wymiękłam - śliiiiiiiiiczna

 no a potem zawartość delikatnie wyjęłam i miałam uśmiech od ucha do ucha.Dzięki Ci moja kochana!!!!

 

17:44, jagnieszkak
Link Komentarze (6) »